Skrzynka Gmail – ze względu na swoje liczne atuty – doskonale sprawdza się jako swego rodzaju centrala do zarządzania wiadomościami mailowym. Funkcja „Sprawdź pocztę na innych kontach” i łatwa integracje ze skrzynkami zewnętrznymi gwarantują status lubianego i powszechnie stosowanego narzędzia. Dla wielu Gmail to zdecydowanie najwygodniejsza opcja pracy na kilku adresach bez konieczności logowania do różnych paneli. Zgodnie jednak z popularnym powiedzeniem – wszystko co dobre szybko się kończy…
Wraz z końcem stycznia bieżącego roku Google rezygnuje bowiem ze wsparcia dla:
W praktyce oznacza to koniec użytkowania Gmaila jako automatycznego agregatora zewnętrznych skrzynek pocztowych. Stracimy możliwość sprawdzania poczty na innych serwerach, nowe wiadomości nie będą automatycznie pobierane do Gmaila, a funkcje oparte na Gmailfly zostaną wyłączone.
Zmiany dotkną przede wszystkim osób, które wyrobiły sobie nawyk: “włączam Gmaila i tam mam wszystko”. Szczególnie dotyczy to sytuacji, gdy ktoś posiada:
Jeżeli więc w Twojej firmie Gmail sam pobiera pocztę zewnętrzną, to po zmianie przestanie to działać i realnie można przegapić nowe wiadomości, ponieważ nie pojawią się w tym jednym inboxie.
Na szczęście dostępne alternatywne rozwiązania, dzięki którym można dość nieinwazyjnie przygotować się na nową mailową rzeczywistość.
Pierwsza droga to przekierowania wiadomości (forwarding), dzięki którym maile dalej będą wpadać do jednego miejsca. To doskonały wybór, gdy priorytetem jest pojawienie się wszystkich wiadomości w jednym inboxie (w tym wypadku w Gmailu). Ustawia się je po stronie skrzynki, która ma “oddawać” pocztę (np. na hostingu), ewentualnie poprzez reguły/filtry. Podejście to jest szybkie i praktyczne oraz cechuje się prostą konfiguracją. Dzięki niemu zapewniamy płynny przepływ nowych wiadomości.
Drugą możliwość stanowi protokół IMAP, który ukierunkowany jest na pełniejszą synchronizację. Wiadomości zostają na serwerze dostawcy, a klient pocztowy pokazuje je wraz ze statusami przeczytane/nieprzeczytane, folderami, wysłanymi itd.
Gmailify to sprytny kompromis: zewnętrzna skrzynka, ale z “mózgiem Gmaila” (np. organizacja, filtrowanie, wygodniejsze przeszukiwanie). Google potwierdza jednak, że ta funkcja również przestaje być wspierana od stycznia 2026. To ważne, bo nawet przejście na IMAP nie zapewni zawsze otrzymania identycznego zestawu „dodatków” znanych z Gmailify. Część wygody, do której użytkownicy przywykli, po prostu znika, co stanowi główny powód, dla którego ta zmiana budzi tyle emocji.
Najpierw należy zidentyfikować, czy w ogóle korzysta się z wygaszanych funkcji. Najczęściej będzie to zakładka “Konta i importowanie” w ustawieniach Gmail oraz wszelkie konfiguracje typu “Sprawdź pocztę z innych kont” (POP). Jeśli tak, należy z góry założyć, że dopływ nowych wiadomości do Gmaila – bez podjęcia odpowiednich działań – się urwie.
Drugi krok to wybór kierunku: czy ważniejsze jest “wszystko wpada do jednego inboxa” (wtedy forwarding), czy “pełna synchronizacja skrzynki w jednym kliencie” (wtedy IMAP).
Reasumując, z końcem stycznia 2026 Gmail przestaje być narzędziem do automatycznego pobierania poczty zewnętrznej przez POP, a Gmailify zostaje wygaszony. Oznacza to konieczność przejścia na rozwiązania typu przekierowanie albo IMAP, a wybór między nimi zależy od indywidualnych preferencji użytkowników.